

KŁODAWA
aczeliśmy ten reportaż u Łukasza, od męskiego świata
– w zaciszu, gdzie Pan Młody przygotowywał się na swoją wielką chwilę.
Z
Spokojne, pełne rodzinnego ciepła fotografie pokazujące prawdziwe kulisy przygotowania się do ślubu są początkiem ich historii.
Przygotowania Martyny natomiast, zaczęły się wystrzałowo.
Wyglądała ona olśniewająco, a każde zdjęcie oddawało jej naturalne piękno
i elegancję. Szampan w rękach, uśmiech na twarzy i bliscy wokół.
Zdjęcia Panny Młodej jak z okładki Vogue? Żaden problem, wykonałyśmy artystyczne
i autentyczne kadry.
Ceremonia odbyła się w Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodawie. Moment gdy Martyna wraz z Tatą stała u drzwi kościoła jest jednym z ulubionych,
które udało mi się uchwycić w swoim aparacie.
Gdy para wymieniła się obrączkami, światło wpadające przez kościelne okna nadało tym chwilom niemal magiczną aurę. Starałam się uchwycić każdy błysk w oku, każde drżenie rąk, każde „tak”, które brzmiało jak najpiękniejsza melodia.
Wesele w Domu Górnika było jak wybuch kolorów i energii. Taniec, który trwał
w nieskończoność i uśmiechy, które nie schodziły z twarzy gości.
Gdy rodzina i znajomi bawili się na sali, porwałam Parę Młodą na sesje pośród pól. Ujęcia w ruchu, wygłupy i sporo czułości były chwilą oddechu od szybkiego tępa tego dnia i okazją by pobyć tylko we dwoje.
Powrót na salę i zdjęcia z przyjaciółkami Martyny dopełniły tę wyjątkową opowieść.


_edited_edited_edited_edited.png)
























