P

omimo deszczowej pogody, Justyna i Miłosz stworzyli swoją wyjątkową pamiątkę podczas romantycznej sesji ślubnej. Oto relacja z ich magicznego dnia...
Sesje rozpoczęliśmy od spaceru po alejach Arboretum w Bolestraszycach, Starałam się uchwycić każdy gest, spojrzenie i uśmiech, tworząc galerię, która oddawała esencję ich miłości.
Gdy myśleliśmy, że skończyliśmy już zdjęcia w Arboretum, zobaczyłam znajdująca się tam wystawę.
Korzystając nagłego przypływu inspiracji wykonaliśmy wyjątkowe i artystyczne zdjęcia z dziełami sztuki, które się tam znajdowały.
Drugą lokalizacją, do której się udaliśmy była, znajdująca się jedynie 500m dalej - Twierdza Przemyśl Fort XIII.
Nietypowe miejsce na sesję, ale jej wnętrze nadało tajemniczości i niepowtarzalnego klimatu tej historii. Światło świec dodawało magii ich pocałunkom.
Na końcu sesji pojechaliśmy do McDonald’a na kilka zdjęć i kolację. ,
Wspomnienie tej sesji na pewno zostanie z tą cudowną parą na długo...




































.jpg)









_edited_edited_edited_edited.png)
